31 sie 2013

Veronica Rossi - "Przez burze ognia"




Tytuł: Przez burze ognia - Tom 1

Autor: Veronica Rossi

Wydawnictwo: Otwarte [Moondrive]

Data i miejsce wydania: Kraków, 2013


Moja ocena: 9/10
Zakładka: Niedoprawiona ambrozja



Dla tych, których kochamy, potrafimy być najokrutniejsi.

Od jakiegoś czasu, książka Veronici Rossi robi wielką furorę i jest polecana przez bardzo dużo osób. Sama więc bardzo chciałam ją przeczytać. Liczyłam na przyjemną chwilę rozrywki, ale... nie spodziewałam się czegoś takiego! Z początku sądziłam, że okładka jest ładna. Zmieniłam zdanie po przeczytaniu powieści. Dlaczego? Ponieważ absolutnie nie oddaje tak wspaniałej treści!

Czy potrafisz wyobrazić sobie świat, w którym nie da się żyć? Na każdym kroku czeka śmierć, umrzeć można na milion sposobów. Twoje życie toczy się jedynie w specjalnie do tego przygotowanych kapsułach. Możesz przenosić się w sfery, gdzie wszystko jest sztuczne - smak, zapach, czucie. Znajdujesz się w kilku miejscach na raz, jeśli tylko tego zapragniesz. To właśnie jest Reverie. Aria żyje tam od dziecka i nie wyobraża sobie zmiany, jej organizm nie jest przystosowany do zewnętrznego świata. Jednak kiedy z ważnych powodów wplątuje się w niebezpieczeństwo i zostaje skazana na wygnanie, pomóc może jej tylko jeden z Wykluczonych - ludzi spoza kapsuł - Perry, który sam ma kłopoty, obejmujące również Osadniczkę.

Muszę przyznać, że byłam naprawdę zaskoczona. Jasne, spodziewałam się po tej książce czegoś dobrego, ale nie miałam aż tak wysokich wymagań. Czytałam ją z zapartych tchem, nie mogąc oprzeć się stworzonej przez autorkę historii. Jej świat pochłonął mnie całkowicie. Chętnie zostałabym w nim dłużej.

Po pierwsze, sam pomysł na tak diametralnie różniącą się rzeczywistość jest świetny. Właściwie, można by powiedzieć, że takie życie jest lepsze niż rzeczywistość. Myślę, że wielu zgodziłoby się z tym hasłem. Modyfikacje genetyczne, czyli dodawanie sobie odpowiednio użytecznych cech, brak bólu czy innych negatywnych i całkowicie niepotrzebnych emocji, możliwość odwiedzania każdego miejsca na ziemi w każdym okresie czasu. Brzmi wspaniale. Z drugiej jednak strony, Veronica Rossi przedstawiła także negatywne aspekty takiego systemu. Możemy poznać go więc na różnych płaszczyznach.

Po drugie, z łatwością możemy wyobrazić sobie ten świat, o którym czytamy. Styl, którym została napisana ta książka sprawia, że nic nie jest trudne do zrozumienia, a wszystkie sceny przenoszą nas do niezaprzeczalnie magicznej krainy. Poza tym, powieść niesamowicie wciąga - kiedy już zacznie się małe tête-à-tête z tą książką, trudno spostrzec, kiedy wszystko się kończy.

I wreszcie po trzecie, bohaterowie. Sama Aria jest przeciętna. Typowa bohaterka stereotypowego romansu paranormalnego - bezradna, ale odważna, trochę naiwna. Przyznać jednak trzeba, że nie denerwuje. Choć przez połowę lektury to właśnie ona opisuje nam wydarzenia, nie można czuć żadnej irytacji [w stosunku do niej], bo nie robi nic, co by ją powodowało.
Prawdziwym asem tej powieści jest Perry. Doskonale wiem, że to on wciągnął mnie w ten świat i to z jego powodu nie mogłam oderwać się od czytania. Zafascynował mnie zarówno on, jak i jego losy. Z całą pewnością jest to jeden z tych bohaterów, którzy czynią historię niepowtarzalną.

Veronica Rossi w swojej powieści Przez burze ognia postawiła naprzeciw siebie dwie zupełnie odmienne rzeczywistości. Jedna z nich jest nowoczesna, bardzo rozwinięta, z technologią przekraczającą zwykłych ludzi. Drugą można określić nawet słowem prymitywna. Pokazała wszystkie różnice między nimi, nie tylko widoczne na pierwszy rzut oka, ale także te związane z charakterem, sposobem życia, uczuciami, a nawet emocjami.

Ten wspaniały romans paranormalny z domieszką sci-fi polecam naprawdę wszystkim. Jest wart przeczytania i przekonania się, że było warto.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwartemu [Moondrive].



Wyzwania: Czytam Fantastykę, Paranormal Romance

18 komentarzy:

  1. Po pierwsze - muszę przeczytać tą książkę!
    Po drugie - kocham nowy wygląd bloga!
    A po trzecie - idę kombinować, jak zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - oj tak, musisz!
      Po drugie - ja również go kocham <3
      Po trzecie - idź, idź, rysuj, pisz, rysuj :D.

      Usuń
  2. Od targów książki w Warszawie ta książka czeka na mnie na półce, ale chyba pora się za nią zabrać :)

    Ooo jak tu inaczej, moim zdaniem dużo ładniej :)

    Serdecznie pozdrawiam
    Ola

    Ps. Po naszym "pokolegium" się rozchorowałam i już się tak nie bawie :p miałam na sobie grubą bluzę, grube spodnie dresowe, a nie miałam skarpetek i się załatwiłam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna Ola! Kupię ci skarpetki na następny raz :D

      Usuń
    2. Dobra czekam na przesyłkę od Ciebie :p

      Usuń
    3. Biedna Ola :P Ale nie możesz powiedzieć, że masz nam to za złe! Było miło :D.

      Usuń
    4. a gdzież tam ! Warto było, nawet pomimo męczącej choroby :D

      Usuń
  3. Niby mam ją na oku, ale dopiero teraz widzę, że to książka, która niemal na pewno mi się spodoba. Także trzeba będzie wygospodarować trochę czasu i na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, mądra ja zapomniała wspomnieć o jednym niewielkim punkcie, który jej się spodobał i dlatego ocena jest 9/10 :P. Wspomnę więc tutaj.
    Ostatni rozdział był straszny. Powinno skończyć się na poprzednim. Kilka stron mniej. Tyle.
    Dziękuję za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się pozmieniało - na lepsze oczywiście. :>

    Co do książki to mam w planach jej przeczytanie, bo te pozytywne recenzje otaczają mnie zewsząd... A jeszcze teraz jest o niej tak głośno przez premierę tomu drugiego, ohh.
    Postaram się przeczytać jak najszybciej. :D

    Pozdrawiam,
    R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda? :D Ten szablon jest cudowny! A przeglądałeś wszystkie zakładki? Bo tam czeka niespodzianka!

      Ja drugiego tomu pragnę tak bardzo, że wykorzystam wszystkie trzy (cztery?) sposoby na zdobycie go!

      Usuń
  6. Wow! Bardzo zaintrygowała mnie twoja recenzja. Tak bardzo, że muszę sprawdzić w bibliotece czy jest ta książka, a jeśli nie będzie jej... będę musiała ją zapisać do książek, które muszę kupić! ;)
    PS. Widziałam twój szablon na Zaczarowanych, cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam :). Książka jest naprawdę warta przeczytania.

      A Jill tworzy same cuda! :D I jeszcze narzeka!

      Usuń
  7. Wygląda na to, że tej książce niczego nie brakuje!! :) Muszę szybko ją kupić.
    P.S. Prześliczny szablon! *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka jest naprawdę świetna. Autorka doskonale wie jak przyciągnąć uwagę czytelnika i zatrzymać ją nawet dłużej niż trwa książka :D Już nie mogę się doczekać kontynuacji :D

    OdpowiedzUsuń